„Taka urocza historia”: Bezpański szczeniak znalazł swoje szczęście w wojsku

Znalazł bohatera, którego potrzebował

Griffon jest jednym z tych psów, które wydają się mieć wszystko. Zabłąkane niemowlę, które miało sześć miesięcy, żyło na ulicy tak długo, że prawie zrezygnował ze znalezienia rodziny.

Potem, gdy wędrował, znalazł się w ramionach człowieka, który go uratował w najbardziej nieprawdopodobnym miejscu – w obcej bazie morskiej.

„Dowódca marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych zobaczył małego psa i od razu wiedział, że w tak niebezpiecznym środowisku sam nie wytrzyma długo;

„Wiedział, że musi to dotyczyć również tej małej duszy” – napisała na Facebooku Paws of War, organizacja non-profit, która zapewnia weteranom psy służbowe i osoby udzielające pierwszej pomocy.

„Przypomniało mu się motto jego jednostki: „Ci, którzy przybywają żywi, odchodzą żywi” i brał szczeniaka w ramiona.

Wszyscy w bazie chcieli poznać Griffona, gdy tylko o nim usłyszeli. W poście napisano: „Kiedy dowódca podszedł do opieki nad Griffonem, stworzył silną więź ze szczeniakiem, który podąża za nim wszędzie”.

Rodzina Małego Gryfa powiększyła się. Mały człowiek jest genialnym miejscem w czasach każdego człowieka, który go spotyka.”

Bezimienny dowódca-bohater postanowił adoptować Griffona i sprowadzić go do domu, gdy wróci do Stanów Zjednoczonych.

Gary Baumann, rzecznik Paws of War, stwierdził, że dowódca i Griffon wrócą do siebie w najbliższej przyszłości, mimo że dostępnych jest bardzo niewiele szczegółów.

Baumann powiedział The Dodo: „Gryf to super szczeniak”. Lubi jeść i jest zakochany w każdym napotkanym psie. On ma się bardzo dobrze.

Baumann stwierdził: „Mamy nadzieję, że wkrótce się spotkamy”. Aby powitać Griffona w domu, urodzony w Maryland dowódca ma żonę i dzieci.

Like this post? Please share to your friends:

Videos from internet