„Miłość bez granic”: pocieszająca przyjaźń między weterynarzem a szczeniakiem

Biedny szczeniak bał się ludzi

Zwierzę o imieniu Gracie było tak przerażone w ciągu pierwszych dni pobytu w schronisku dla zwierząt, że odmówiło jedzenia. Po prostu skuliła się w kącie swojej klatki i nawet nie chciała spojrzeć na posiłki.

Została znaleziona bez właściciela na środku drogi. Była bardzo przerażona i miała okropną sytuację zdrowotną. Nie miała nawet plakietki ani mikroczipa, a jej ratownicy nie mogli ustalić właścicieli jej domów.

Na początku bardzo bała się ludzi i widać było, że była bardzo źle traktowana. Jej wybawcy chcą teraz urzeczywistnić jej wiarę.

Ponieważ nie jadła, weterynarze obawiali się o nią, ponieważ myśleli, że nie przeżyje. I w tym czasie jeden z wielu weterynarzy pomyślał o pojedynczym czynniku.

Pomyślał o wejściu do klatki Gracie i zjedzeniu z nią posiłku. Ale z pewnością nie był to szczyt, jadł nawet z miski psa, żeby wiedzieć, co jadła. Zaczął karmić zwierzaka małymi porcjami, po czym zrozumiała, że ​​może zrobić to sama.

Dzięki uprzejmości pani weterynarz Gracie zaczęła sama jeść i przybrała na wadze. I nawet szybko zaczęła wyskakiwać ze swojej skorupy i bawić się różnymi psami.

Dr Mathis myślał o tym, by pomóc Gracie w poprawie jej samopoczucia i odkryciu wiecznej rezydencji. Jednak każda mała rzecz nie była naprawdę łatwa.

Z biegiem czasu zauważyli, że Gracie czuje się komfortowo wśród różnych psów i dr Mathis pomyślał o zrobieniu z niej psa w miejscu pracy.

A dr Mathis i Gracie co roku świętowali dzień, w którym została uratowana i narodziła się ich przyjaźń.

Takie opowieści pomagają nam odzyskać wiarę w ludzkość. Dzięki niewyobrażalnej życzliwości dr Mathisa.

Like this post? Please share to your friends:

Videos from internet