„Niesamowita akcja ratunkowa”: Urocza żyrafa poprosiła ludzi o pomoc

Mała żyrafa otrzymała drugą szansę na przeżycie

Strażnik dzikich zwierząt o imieniu Bernard prędzej czy później zyskał imię i okazało się, że jedno nowe dziecko żyrafy życzyło sobie pomocy i natychmiast ruszyło z pomocą. Jest odpowiedzialny za ratowanie życia małych zwierząt w Parku Narodowym Meru w Kenii.

Ta urocza historia pokazuje, jak przeprowadzono akcję ratunkową, aby zapewnić żyrafie możliwość przeżycia. Żyrafy mają delikatne kolce i powinny być zawsze przenoszone z powrotem do pozycji pionowej, w przeciwnym razie mogą zostać bez końca zranione.

Bernard chce więc zweryfikować, czy żyrafa została rygorystycznie zabrana do samolotu i przeniesiona do środka na miejscu siedzącym. To niewiarygodna akcja ratunkowa.

A dodatkowo super, że żyrafa nawet nie próbowała uciekać ani uwolnić się z ochronnej kurtki. Wyglądało na to, że w pełni rozumiał konieczność transportu.

Mama została znaleziona bez mamy, a prawdopodobieństwo przeżycia było niskie. Został więc zabrany samolotem do Nairobi, co dało mu osiem godzin, ponieważ mógł nie odbyć jazdy.

Po przybyciu do żłobka w Nairobi był bardzo spokojny i zrelaksowany w stosunku do swoich ratowników i wkrótce przyzwyczaił się do nowego środowiska.

Jest przeszczęśliwy w nowym miejscu, a nawet udało mu się zdobyć nowych towarzyszy. Ma dwóch największych kumpli, którymi mogą być osierocone słonie, które zostały zabrane do sierocińca w celu ochrony przed myśliwymi.

Żyrafa została nazwana Kiko i stała się towarzyskim i dobrze znanym zwierzęciem w sierocińcu. Mimo to ratownicy nie znają miejsca, w którym może przebywać jego mama, a on został uratowany z miejsca, które miało obsesję na punkcie kontaktu człowieka z dziką przyrodą.

Dzięki pomocy ratowników Kiko ma szansę ponownie wypłynąć na wolność.

Like this post? Please share to your friends:

Videos from internet