Jak projektant dokonał przebudowy w tym staromodnym mieszkaniu.

Dla rodziny z dwójką dzieci nowy układ jest idealny: dla rodziców przewidziano oddzielną sypialnię, dzieci rozdzielono do osobnej jednostki, a kuchnia-salon stała się centrum.

Krótko

Centrum tego mieszkania w stalinowskiej kamienicy stanowił przestronny salon z jadalnią, do którego prowadziły drzwi z niemal wszystkich pomieszczeń. Ze względu na gaz kuchnię trzeba było oddzielić szklanymi przegrodami, ale pomysł tak mi się spodobał, że w korytarzu wykonano dokładnie te same drzwi – teraz strefa wejściowa nie wygląda na odizolowaną.

Detale

Klientami jest małżeństwo z dwoma synami w wieku sześciu i ośmiu lat. Ostrożnie dobierali projektanta, ale słuchali rekomendacji znajomych i już podczas pierwszego osobistego spotkania z Natalią Solo od razu nawiązano kontakt: klienci całkowicie zaufali profesjonalistom zarówno w kwestii planowania, jak i wyboru rozwiązań dekoracyjnych .

Życzeń co do przestrzeni było wiele: osobne pokoje dla dzieci i osobna sypialnia dla rodziców, garderoba, dwie osobne łazienki, zawsze z wanną, jadalnia bliżej kuchni.

„Głowa rodziny jest Francuzem. Dlatego jednym z głównych zadań dla mnie było stworzenie wygodnego układu, który umożliwiłby przekształcenie niewygodnego radzieckiego mieszkania komunalnego w wygodne mieszkanie o europejskiej jakości” – mówi Natalya Solo.

Oczywistą wadą przestronnego czteropokojowego mieszkania był układ korytarzy: wszystkie cztery pokoje były małe, ale korytarz „pochłonął” dwadzieścia metrów kwadratowych. Odizolowana kuchnia była bardzo mała i nie pozwalała nam na ustawienie w niej stołu jadalnego dla rodziny.

W maleńkiej łazience nie było miejsca na pralkę i bojler. Pracę komplikowały poprzeczne belki biegnące wzdłuż stropu, wzdłuż których ułożono przegrody. Jednak niewątpliwą zaletą mieszkania była obecność sześciu okien wychodzących na dwie strony – na cichy dziedziniec i na ulicę z widokiem na świątynię.

W wyniku przebudowy Natalya Solo zachowała liczbę pokoi: dostała sypialnię, dwa pokoje dziecięce i salon. W miejscu przestronnego korytarza stworzono dwie garderoby. Wejście do kuchni wykonano z salonu – umożliwiło to wydzielenie części jadalnej w salonie w pobliżu kuchni.

 

„Kuchenka gazowa dokonała własnych regulacji i preferowaliśmy szklane przegrody, które funkcjonalnie zapewniały wymaganą izolację kuchni, ale wizualnie utrzymywały jednolitą przestrzeń” – mówi projektant.

Te same szklane przegrody oddzieliły przejście do części prywatnej i korytarza: teraz światło słoneczne z salonu przenika przez te obszary i ogólnie przestrzeń wygląda na spójną. Zgodnie z życzeniem klientów wykonaliśmy dwie oddzielne łazienki: jedną dla gości oraz przestronną łazienkę z miejscem na pralnię. Projekt przebudowy został w pełni zatwierdzony i zaakceptowany przez Moskiewski Inspektorat Mieszkalnictwa.

Ciekawym rozwiązaniem była organizacja salonu przechodniego. Do salonu prowadzi pięcioro drzwi, z czego trzy to przeszklone przegrody, a dwa pozostałe to ukryte drzwi do malowania, które po zamknięciu całkowicie zlewają się ze ścianami.

Aby stworzyć autentyczną atmosferę we francuskim mieszkaniu, jako wykładzinę podłogową wybraliśmy „francuską choinkę”, która została zamontowana nawet w kuchni. Ściany pomalowano farbami Little Greene i Benjamin Moore, a w pokoju dziecinnym zastosowano tapetę. Co więcej, tapetę o filozoficznej nazwie „Wabi-Sabi” wybrał sam sześcioletni właściciel pokoju, a projektant zaakceptował jego wybór.

Natalya Solo wybrała meble do projektu wspólnie z właścicielem domu, któremu naprawdę podobał się proces i niestrudzenie zagłębiał się w najdrobniejsze szczegóły techniczne producentów. Tak powstał projekt obejmujący stół i krzesła do jadalni, stolik kawowy Calligaris, sofę Sits oraz lampy Aromas.

 

Część mebli skrzyniowych została zamówiona z Włoch, część została wykonana na zamówienie. Kuchnię projektowało wiele firm, ale one zdecydowały się na praktyczną IKEA, która idealnie pasowała stylistycznie; projektant do elewacji wybrał jedynie drogie włoskie uchwyty.

Like this post? Please share to your friends:

Videos from internet