Dziewczyna prawie straciła życie po operacji wypełniacza ust

Próba poprawy wyglądu 23-letniej influencerki zakończyła się katastrofą. Cartier Bugatti, którego prawdziwe nazwisko to Kristina Vishnivetskaya, została przewieziona do szpitala z obrzękiem Quinckego.

Jej usta spuchły do ​​nieproporcjonalnych rozmiarów po nieudanym zabiegu kosmetycznym: Cartier Bugatti, uczestnik „Weźmy ślub!”, o włos uniknął śmiertelnej reakcji.

Zasłynęła jako mem po tym, jak pojawiła się w programie telewizyjnym „Let’s Get Married!” wspierać swoją przyjaciółkę. Blondynka, która słynnie deklarowała w programie, że Nowosybirsk to planeta, była wyśmiewana za swoje humorystyczne wypowiedzi i uwagi. Następnie została gościem programu „Mężczyzna/Kobieta”. Jednak zamiast denerwować się wyśmiewaniem, Christina postanowiła wykorzystać popularność.

Obecnie wyrzeźbiła dla siebie niszę jako blogerka, występując pod pseudonimem Cartier Bugatti. Wielokrotnie zaskakiwała swoich obserwatorów dramatycznymi przemianami, nie boi się poddawać operacjom plastycznym, by osiągnąć upragniony wygląd.

Jednak rutynowa wizyta u kosmetologa omal nie skończyła się tragicznie. Christina postanowiła nieco zmniejszyć opuchnięte usta, ale spotkała się z okropną reakcją na żel użyty do zabiegu. W rezultacie blogerka trafiła na oddział intensywnej terapii moskiewskiego szpitala. „Zasadniczo mam alergię na zmniejszanie ust. Wcześniej miałam tylko uzupełnienia i nie byłam świadoma swojej nietolerancji żelu używanego do usuwania. Przyjechała karetka i podała leki, które nasiliły moją reakcję alergiczną” – wyjaśniła Vishnivetskaya.

Pochodząca z Samary kobieta odetchnęła z ulgą, że otrzymała na czas pomoc lekarską, dzięki czemu zabieg upiększający nie okazał się śmiertelny. „Lekarze powiedzieli, że zostałem przywieziony w samą porę, zanim obrzęk mógł utrudnić mi oddychanie. Ale ponieważ mój organizm źle reaguje na leki, a obrzęk naczynioruchowy jest bardzo niebezpieczny, nie wiadomo, kiedy będę mogła wrócić do domu” – relacjonowała blogerka.

Mimo to warunki panujące w szpitalu publicznym przeraziły pacjenta. Skarżyła się na żywność zawierającą nabiał, cukier i gluten, które mogą zaostrzać jej alergie. „Nie ma nawet prywatnego pokoju, są cztery osoby. Dyskomfort jest nie do zniesienia, a obojętność w takich szpitalach doprowadza mnie do szału. Ale to była sytuacja awaryjna i nie miałem wyboru. Byłoby niemądre wypisać się i ryzykować przeniesienie do innego szpitala” – powiedział Cartier Bugatti.

Po ustąpieniu zagrożenia życia została wypisana ze szpitala i wróciła do domu. Według Christiny potrzebowałaby co najmniej tygodnia, aby w pełni wyzdrowieć. „Opuchlizna jest okropna, obejmuje całą twarz i szyję. Moja twarz wciąż wygląda na dwa razy większą niż normalnie. Nie pamiętam, jak to jest nie mieć twarzy, która sprawia wrażenie, jakby ważyła 40 funtów. Opuchlizna sprawia, że ​​czuję się, jakbym przytył sto funtów. Poza tym, jednym z leków, które mi dali, jest hormon, który sprawia, że ​​wyglądam na wzdętą. To tak, jakbyś schudł, a potem przytył 10 kg w ciągu dnia” – dodał influencer.

Like this post? Please share to your friends:

Videos from internet