Jennifer Lopez pokazała swoją garderobę w rezydencji wartej 60 milionów dolarów – fani są oburzeni.

W zeszłym roku, po obejrzeniu dziesiątek domów w Los Angeles, Jennifer Lopez i Ben Affleck w końcu znaleźli idealne rodzinne gniazdo. Dowiedziawszy się, że kosztował 60 milionów dolarów, fani z niecierpliwością czekali na zdjęcia wnętrz, ale nawet amerykańskim dziennikarzom tabloidów nie udało się ich znaleźć. Jen jednak nie dręczyła fanów i sama zaczęła dzielić się zdjęciami, na których częściowo widać, jak zadomowiły się nierozłączki.

Dzień wcześniej gwiazda opublikowała na przykład zdjęcie, na którym przygotowuje się do brunchu, które zrobiła w garderobie. Jennifer spodziewała się oczywiście entuzjastycznych komentarzy – zarówno na swój temat, jak i na temat remontu, jednak spotkała się z dużą krytyką. Jak ujęła to autorka artykułu w „Daily Mail”, krzesła „starszej pani” z kwiatowym nadrukiem, gobelin z innej epoki i kryształowy żyrandol to zupełnie nie to, czego można by się po niej spodziewać. „Twoje upodobania meblowe są specyficzne” – napisała jedna z obserwujących pod zdjęciem na Instagramie. „Remont jest taki sam, jak u mojej babci” – dodała kolejna.

Ponadto fani zauważyli na jednym ze stolików plastikowy kubek do kawy, a także stół z „kupą alkoholu”. To nie pierwszy raz, kiedy alkohol wokół Jennifer wywołuje oburzenie opinii publicznej, gdyż jej mąż Ben Affleck od długiego czasu zmaga się z nałogiem. Gwoli ścisłości, gwiazda kiedyś  wyjaśniła  , dlaczego uważa oskarżenia za bezpodstawne.

Like this post? Please share to your friends:

Videos from internet